wtorek, 5 lipca 2011

Tutorial nr 3 - szyjemy bluzeczkę 137

Do dzieła. bo szycie nie jest trudne.
Wybrałam sobie niestety złą dzianinę (taką ślizgającą się) i trochę się namęczyłam, ale z bawełny byłoby na pewno dużo łatwiej :)

To po kolei:

1. Składamy materiał prawą stroną do środka i układamy wykrój.



1a.. Kontrola ułożenia z lewej i z prawej strony ;)



2. Odrysowujemy i wycinamy z zapasem na szwy - przód, tył i odszycie przodu oraz tyłu







3. Obrzucamy dolną i boczne części obszycia i zszywamy (lub też obrzucamy tylko dolną część, zszywamy i obrzucamy boczne/krótsze części)



4. Obrzucamy boki i dół bluzki (podkroju szyi i podkroju pach nie trzeba).



5. Zszywamy i (teraz) obrzucamy szwy ramion bluzki.

6. Przykładamy obszycie do podkroju szyi - prawą stroną do prawej (pilnujemy, żeby szwy się zeszły) i zszywamy.






7. Przewracamy bluzkę na prawą stronę (obszycie zostaje po lewej stronie) i stębnujemy podkrój szyi. Należy zwrócić uwagę, aby szew łączący obszycie z bluzką był nieznacznie (ok. 1mm) "przeciągnięty" na lewą stronę. Dzięki temu na prawej stronie nie będzie go widać i podkrój będzie ładniej się prezentował :D.




8. Zszywamy szwy boczne, "rękawki" podwija my do środka i stębnujemy.
9. Podwijamy i stębnujemy dół bluzki i już!



Moje uwagi:
Zawsze robiłam tak, że rysowałam wykrój na papierze, a potem przerysowywałam na tkaninę znikającym flamastrem. Dodatki na szwy dodawałam przy wycinaniu. Wydawało mi się, że lepiej będzie będzie mi się szyło po narysowanych liniach.
Niestety wadą takiego sposobu jest to, że jak za długo nie zszyłam skrojonych części to flamaster znikał i musiałam rysować na nowo :( Tak właśnie szyłam tę bluzeczkę.
Niestety nie jest to zbyt dobra metoda. Lepiej jest jednak narysować na papierowej formie wszystkie zapasy na szwy, podwinięcia i obłożenia - i od razu tak wyciąć. Tą metodą zrobiłam następny model - spódniczkę 145, ale to już zamieszczę jutro lub pojutrze.

Trochę trudno podwijało i zszywało mi się rękawki (to chyba przez tą ślizgającą się dzianinę ;) )
Do podwójnego stębnowania podkroju szyi, rękawków i dołu użyłam coverlocka.


Powodzenia w szyciu!!!

7 komentarzy:

skorpioniczkaa pisze...

Wiolu wszystko super pokazane, tylko brakuje jednego - bluzeczki na modelce :)

Panna Anna pisze...

Wiolu, stale jestem pod wrażeniem Twoich umiejętności krawieckich! Obserwując tego bloga, nabieram chęci do nauki szycia:)Pozdrawiam.

cOto.patchwork pisze...

Prześliczna bluzeczka! I uszyta jak zawsze u Ciebie - perfekcyjnie!!!!
Fajny tutek!

Magiczna Fabryka pisze...

Świetny tutek, wszystko tak łatwo wytłumaczone, że aż chce się samemu spróbować!

handmade clothes pisze...

hahaha mój kot też tak nadzoruje szycie :D pięknie wykończona bluzeczka

Sylwia Kuczera pisze...

ślicznie, mam nadzieję że kiedyś też uszyję to co teraz maluję. Zapraszam do obejrzenia i skomentowania/poprawienia moich początków http://sylwiakuczera.blogspot.com/
Pozdrawiam!

Aga K pisze...

Ja też szyję dla moich córek. Mają frajdę jak razem wybieramy tkaniny. Ja kupuję w sklepie internetowym iris-decor. Najpierw zamawiamy próbki aby dotknąć a i tak nam się to opłaca bo dostajemy większy rabat na zakup niż zapłaciłyśmy za próbki. Ciekawe kiedy mąż zaprotestuje, że ma za mało miejsca w szafie ;-)